czwartek, 31 grudnia 2009

Kodak Color 120 z eBaya


Tydzień temu dostałem dwie rolki Kodaka średniego formatu z eBaya. Kupiłem je za 4 euro. Wyglądały na dosyć stare, opis mówił, że są naświetlone ale nie wołane. Ha. Moje zainteresowanie było tak duże, że musiałem je kupić. Więc kupiłem.
A to są zdjęcia kupione za 4 euro. Skany z negatywu. Kontrast w PSie.



 
 
 
 
 
 
 
 

wtorek, 29 grudnia 2009

Jamie Livingston...

...rozpoczął robić zdjęcia 31 marca 1979 roku, i robił je, aż do jego śmierci 25 października 1997. Jeden Polaroid dziennie, 6,697 polaroidów razem. Zdjęcia były robione Polaroidem SX 70.
Nie mogłem w to uwierzyć. Zdjęcia powalają na kolana. Czysta historia. Nie do opisania. Podczas oglądania serce waliło mi jak cholera, a rzuchwa walała sie po ziemi. Niesamowite, mocne zdjęcia. Nie jestem w stanie opisać moich odczuć, może słowo hipnoza mogłoby opisać to, co czuję oglądając te fotografie.


Nie będę się rozpisywał, tylko odeślę Was do tego bloga a następnie do strony Jamiego założonej przez jego przyjaciół po jego śmierci Jamie Livingston photo of the day

Jego historia opisana jest tutaj


Miłego oglądania. I jeszcze ciekawostka. Zdjęcie poniżej zostało zrobione w dniu moich narodzin. Kocham fotografię!!!   

               
                                       13.09.1979.

niedziela, 27 grudnia 2009

Legenda fotografii Richard Avedon

Richard Avedon (ur. 15 maja 1923 w Nowym Jorku, zm. 1 października 2004 w San Antonio) – amerykański fotografik.
Urodzony w Nowym Jorku. W czasie wojny robił zdjęcia identyfikacyjne aparatem Rolleiflex, który dostał w prezencie od ojca. W 1946 założył własne studio i rozpoczął współpracę z magazynami mody, m.in. takimi jak Vouge i Life. Pracował dla magazynu mody Harper's Bazaar.
Na co dzień pracował jako fotograf mody, zajmował się także przygotowywaniem portretów. Pozowali mu m.in. Marilyn Monroe, Charlie Chaplin, Dwight Eisenhower.





Zmarł w szpitalu w San Antonio, dokąd trafił z objawami wylewu krwi do mózgu, prosto z sesji zdjęciowej dla "The New Yorker".

Za Wikipedią


Ten Dokument należy obejrzeć tutaj Aż łezka się kręci w oku. Szkoda, że tacy ludzie odchodzą.

Ostatnio dostałem ostrą krytykę na temat moich cyfrowych portretów. Że do Dragana podobne, a może i takie same. Że daleko nie zajdę. Uśmiecham się tylko, bo ten ktoś nie ma pojęcia jak bardzo kocham portret fotograficzny, nie ważne czy zrobiony cyfrowo czy analogowo. Generalnie to w dupie to mam, czy porównują moje foty do Dragana czy kogo innego. Tak jakby Dragan wymyślił portret twarzy  pooranych ciężką historią. Należy pamiętać, że pionierzy fotografii portretu i ludzi jak między innymi Yousuf Karsh, Diane Arbus i właśnie Avedon, robili takie portrety lata przed narodzinami Dragana, poddając je obróbce w ciemni fotograficznej, ale najpierw fundując  obiektowi poprawne oświetlenie w momencie robienia fotografii. Ha.
Zobaczcie co można było robić z portretem  lata świetlne temu. Retusz??? Foto Richard Avedon:
Myślę, że z tego przykładu można się nauczyć lekcji, jak korzystać z PSa.


Polaroid

Jeżeli ktoś z Was ma w domu jeden z aparatów Polaroida i myśli, że film jest już niedostępny, myli się. Można je dostać tutaj


sobota, 26 grudnia 2009

INDVIDUALS Portraits from the GAP Collection

Jeśli chodzi o Tk-Max, to zawsze myślałem, że co najwyżej kupię tam fajne ciuchy. Nie mam pojęcia dla czego poszedłem do działu książek. Na jednej z półek znalazłem "Individuals". Księga portretu. Serce zabiło mi szybcej, gdy zobaczyłem czerwoną okładkę okraszoną na samym środku portretem Willie Nelsona, sfotografowanego przez Mikaela Janssona w 2002 roku. Szał po prostu. Na rynek GAP wypuścił sześć wersji kolorystycznych okładki (niebieska, czerwona:), szara, khaki, fioletowa, i olivkova). Dodano również limitowaną edycję CD. Najlepsze jest to, że profity ze sprzedaży książki zasilają Global Fund pomagając kobietom i dzieciom chorym na AIDS w Afryce.
Pokazałem to cudo Wiktorowi. Po przejżeniu kilkunastu stron stwierdził, że do tego trzeba butelkę wina, i spokój. Nie no nie mogę. Te fotografie są powalające.

" in-di-vid-u-al" - a singular person distinguished from others by a special quality (character, original, unique, one self).

Poniżej publikuję jedne z moich ulubionych portretów, ale zaręczam, że jest ich znacznie więcej.



           Moja okładka



  Dizzy Gillespie. Fotograf Herb ritts, 1989



Isabella Rossellini, fotograf Steven Meisel, 1993.  Miles Davis, fotograf Annie Leibovitz, 1989
 

           Rossy de Palma, fotograf Herb Ritts, 1991.  Nell Campbell, fotograf Herb Ritts, 1989.


Michelle Wiliams, fotograf Michael Thompson 2005,  Bill Graham, fotograf Albert Watson, 1991
Charlie Sexton, fotograf Albert Watson, 1993,  Nikolaj Hubbe, fotograf Annie Leibovitz, 1992.


Lee Radziwill, fotograf Herb Rits, 1991,  Horst P. Horst, fotograf Albert Watson, 1991.



AMI na wakcjach w Polsce

AMI został znaleziony w jednej z piwnic u znajomych. Następnie trafił w ręce mojego brata Barona, później do taty, a po kilku latach, ja go sobie przywłaszczyłem. Lubię go brać na ulicę i tam focić ludzi. AMI gwarantuje focenie średnim formatem, połączone z uczuceim robienia zdjęć automatem (z wyjątkeim przewijania filmu). Jest coś w tym. Sam aparacik jest lekki, prosty w obsłudze i można otrzymać poruszone zdjęcia w środku dnia przy iso 400. Czas otwarcia migawki to 1/50 sekundy, przysłony f:8 (chmurka) oraz f:16 (słoneczko). Spust koloru czerwonego. Nie ma tutaj nastawy ostrości ( i to jest w nim najlepsze).
Fotografie poniżej robiłem na FujiFilm PRO 400 H i niektóre sprowadziłem do skali szarości...



Tata mojej żony


 
Brat mój Baron. Podwójne naświetlenie.

 
Córa moja

 
Przyjaciel Suseł i jego wehikół.

 
Dzieciaki rosną.

 
Jak już wspominałem, poruszenie może nastąpić nawet w środku dnia.

 
Zdjęcia w ruchu ostre nie są!!!

Kochany Zenit 11

Od Ojca go dostałem. Ostatnio potargał mi film :)
Fotografie poniżej robiłem na Ilfordzie HP5 i skanowałem odbitki skanerem w drukarce Epson (szajs)

Córeczka z żoneczką


 
Domino w pracy


 
Otto w pracy(z prawej)


 
Córa z kumpelami


 
Rodzina moja

Polaroid SX 70

Nie mogę. Starocie podniecają mnie jak cholera. A ta reklama zmiażdżyła mnie!!! Kampania reklamowa SX 70



                                                       


Znalazłem na fotoiczek

piątek, 25 grudnia 2009

Poczekam na poświąteczne obniżki...

Cyfrowo w kwadrat. EOS 350D + 28mm f:2,8
Galway, Ireland

Dla przyjaciół

Dla przyjaciół wszystko można zrobić. Ta fotografia przedstawia rodziców Simona. Simon i ja pracujemy razem. Kiedyś, dawno temu sam fotografowal, ale jego sprzęt został skradziony, a na nowy nie było go stać. Później zaczął jeździć na motocyklu i korzystać z życia i do fotografii już nie powrócił. Przyjaźniemy się, i często dostaję dużo wskazówek na temat fotografowania.
Zdjecie powstalo po tym jak sie dowiedziałem, że mama Simona choruje na raka i właśnie wrócila ze szpitala. Pomyślałem, muszę zatrzymac czas dla niej i jej rodziny.

Kalendarz 2010

Wysyp kalendarzy dotyczy również mnie. Zostałem poproszony o pomoc w zrobieniu kalendarza opartego na scenach z filmu Blood Sweat and Wars. Film będzie kręcony w 2010 roku. Opowiada historię dwóch rodzin irlandzkich, należących do tzw. Travelers Community. Od lat panuje pomiędzy nimi waśń. Jeśli kotś oglądał "Przekręt" z Bradem Pittem to wie o czym mówię. Pieniążki ze sprzedaży mają zasilić budrzet filmu. Sam film jest nisko budrzetowy.
 Będę miał zaszczyt robienia plakatów, jak również wzięcia udziału w jednej ze scen. Sprzedawca frytek z Polski. haha.
 Z powodu irlandzkiej pogody nie mogliśmy robić zdjęć na zewnątrz. Postanowiłem zatem, że większość ujęć będzie fotomontażem. Osoby robiliśmy w mieszakniu reżysera, lub na lokacji (pub), i tylko raz udało się coś zrobić w plenerze ale wygonił nas deszcz :)
No i nazwa książeczki to Kalendar. Powinno być Calendar. Ukryte tu są moje Polskie korzenie, hahaha.
Niektóre z grafik oparłem na ulubionej bajce mojej córki - Scooby Doo. Chciałem uzyskać podobny, nierealistyczny wygląd.
Filmiki z bakstejdża wstawię za jakiś czas.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 




O mnie

Moje zdjęcie
"...Ther's much more to taking a good portrait than mere technique. You must have an understanding of people, of why they do things. You must lern to recognize their essential qualities and know how to capture them. You must be able to get on with your subject. When you... are in possesion of all these qualities, then and only then you can take a photograph..." Yousuf Karsh ( An interview for Pat Booth. Chateau Laurier Hotel, Ottawa 1982).