...rozpoczął robić zdjęcia 31 marca 1979 roku, i robił je, aż do jego śmierci 25 października 1997. Jeden Polaroid dziennie, 6,697 polaroidów razem. Zdjęcia były robione Polaroidem SX 70.
Nie mogłem w to uwierzyć. Zdjęcia powalają na kolana. Czysta historia. Nie do opisania. Podczas oglądania serce waliło mi jak cholera, a rzuchwa walała sie po ziemi. Niesamowite, mocne zdjęcia. Nie jestem w stanie opisać moich odczuć, może słowo hipnoza mogłoby opisać to, co czuję oglądając te fotografie.
Nie będę się rozpisywał, tylko odeślę Was do tego bloga a następnie do strony Jamiego założonej przez jego przyjaciół po jego śmierci Jamie Livingston photo of the day
Jego historia opisana jest tutaj
Miłego oglądania. I jeszcze ciekawostka. Zdjęcie poniżej zostało zrobione w dniu moich narodzin. Kocham fotografię!!!
13.09.1979.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
O mnie
- jakcie
- "...Ther's much more to taking a good portrait than mere technique. You must have an understanding of people, of why they do things. You must lern to recognize their essential qualities and know how to capture them. You must be able to get on with your subject. When you... are in possesion of all these qualities, then and only then you can take a photograph..." Yousuf Karsh ( An interview for Pat Booth. Chateau Laurier Hotel, Ottawa 1982).
Archiwum bloga
-
▼
2009
(15)
- listopada 2009 (4)
- grudnia 2009 (11)
-
►
2010
(9)
- stycznia 2010 (4)
- marca 2010 (5)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz