AMI został znaleziony w jednej z piwnic u znajomych. Następnie trafił w ręce mojego brata Barona, później do taty, a po kilku latach, ja go sobie przywłaszczyłem. Lubię go brać na ulicę i tam focić ludzi. AMI gwarantuje focenie średnim formatem, połączone z uczuceim robienia zdjęć automatem (z wyjątkeim przewijania filmu). Jest coś w tym. Sam aparacik jest lekki, prosty w obsłudze i można otrzymać poruszone zdjęcia w środku dnia przy iso 400. Czas otwarcia migawki to 1/50 sekundy, przysłony f:8 (chmurka) oraz f:16 (słoneczko). Spust koloru czerwonego. Nie ma tutaj nastawy ostrości ( i to jest w nim najlepsze).
Fotografie poniżej robiłem na FujiFilm PRO 400 H i niektóre sprowadziłem do skali szarości...
Tata mojej żony
Brat mój Baron. Podwójne naświetlenie.
Córa moja
Przyjaciel Suseł i jego wehikół.
Dzieciaki rosną.
Jak już wspominałem, poruszenie może nastąpić nawet w środku dnia.
Zdjęcia w ruchu ostre nie są!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz